Kupujący oprogramowanie ocenia Was przed pierwszym mailem
Zakup systemu albo usługi programistycznej rzadko zaczyna się od telefonu. Zaczyna się od listy trzech albo czterech dostawców zebranej w wyszukiwarce, z polecenia i z zestawień branżowych, a potem od godziny spędzonej na ich stronach. W tej godzinie kupujący sprawdza, co firma robi naprawdę, dla kogo już to zrobiła, jak wygląda produkt i czy da się zrozumieć cenę. Profesjonalna strona internetowa nie jest tu ozdobą, tylko materiałem, z którego kupujący buduje sobie obraz dostawcy. Firma, której serwis odpowiada na te pytania, trafia do zapytania ofertowego. Pozostałe wypadają, zanim ktokolwiek z nimi porozmawia.



























