Kupujący jest na portalu, sprzedający szuka biura
Zapytanie o konkretne mieszkanie prawie zawsze startuje na portalu ogłoszeniowym, bo tam leżą wszystkie oferty z rynku. Właściciel, który podejmuje decyzję o sprzedaży, zachowuje się inaczej: wpisuje w wyszukiwarkę nazwę biura albo frazę z dzielnicą, otwiera dwie lub trzy strony i porównuje. Sprawdza, ile ofert biuro faktycznie prowadzi, kto będzie jego agentem i jak wygląda proces.
To moment, w którym strona internetowa biura nieruchomości decyduje o zleceniu, a nie o kliknięciu w ogłoszenie. Dlatego architekturę serwisu układamy pod właściciela nieruchomości, a portfel ofert traktujemy jako dowód, nie jako główny produkt.


























